właśnie mam zamiar ją czytać, mam nadzieję, że tak jak pisaliście warta uwagi i nie będę zawiedziona hihi Teraz tylko czekam na znalezienie wolnej chwilki... hihi
Nie miałaś Jej przerabianej w gimie? Ja osobiście przeczytałam dawno temu, a potem w drugiej klasie gimnazjum miałam omawianą, wypracowania na ten temat, recenzje itd. Jak dla mnie świetna książka, ale niektórzy, którzy mają zrytą psychikę mają cos takiego, że ciągnie Ich do prochów ;| Cóż, różnie ludzie odbierają tą książkę... Szkoda, że Christiane wróciła do nałogu stosunkowo niedawno i Jej dziecko odebrali.
Niet Kare, nie miałam... ;> niestety narkotyki to mega gówno, zresztą tak jak każdy inny nałóg i jeśli raz w niego wdepniemy to potem ciężko jest od niego uciec. Trzeba być mega silną osobą, żeby móc z tym skończyć na zawsze.